Cykl: Zmęczenie psychiczne | Część 1 z 6
Ten artykuł otwiera cykl poświęcony zmęczeniu psychicznemu - jego sygnałom, mechanizmom i temu, jak ciało i psychika próbują się chronić.
Jeszcze kilka lat temu zmęczenie było sygnałem po intensywnym dniu. Dziś coraz częściej staje się stanem przewlekłym. W gabinetach, rozmowach prywatnych i przestrzeni online powraca to samo zdanie: „Jestem zmęczona/y, ale nie wiem już nawet czym”. To nie jest jednostkowy problem ani kwestia słabej organizacji. To zjawisko psychologiczne, które ma bardzo konkretne mechanizmy.
Przewlekłe przeciążenie, to nie to samo co stres
Stres bywa mobilizujący – uruchamia energię, koncentrację, gotowość do działania. Przewlekłe przeciążenie działa odwrotnie. Pojawia się wtedy, gdy układ nerwowy zbyt długo pozostaje w stanie podwyższonej czujności, bez realnej możliwości regeneracji.
Wiele osób funkcjonuje dziś w trybie ciągłego „ogarnięcia”:
· pracy wymagającej dostępności emocjonalnej i poznawczej,
· odpowiedzialności za innych (dzieci, bliskich, pacjentów, klientów),
· presji ekonomicznej i niepewności,
· nadmiaru bodźców informacyjnych.
To nie są jednorazowe stresory. To środowisko życia.
Co dzieje się w układzie nerwowym, gdy zmęczenie trwa zbyt długo?
Przy długotrwałym przeciążeniu układ nerwowy zaczyna wybierać strategię ochronną. Dla wielu osób nie jest nią już lęk czy napięcie, ale spowolnienie, wycofanie, zobojętnienie.
Pojawiają się wtedy objawy, które bywają mylnie interpretowane jako:
· brak motywacji,
· utrata pasji,
· „wypalenie życiowe”,
· obojętność emocjonalna.
Z perspektywy psychotraumatologii to często reakcja obronna organizmu, a nie osobista porażka. Układ nerwowy mówi: „To za dużo. Muszę ograniczyć odbiór”.
Dlaczego odpoczynek nie zawsze pomaga?
Jednym z najbardziej frustrujących doświadczeń jest sytuacja, w której urlop, weekend czy sen nie przynoszą ulgi. Dzieje się tak, ponieważ przy przeciążeniu regulacyjnym nie chodzi wyłącznie o brak przerwy, ale o brak poczucia bezpieczeństwa i wpływu.
Jeśli odpoczynek odbywa się w tle niepokoju:
· o finanse,
· o przyszłość,
· o zdrowie bliskich,
· o „czy dam radę dalej tak żyć”,
układ nerwowy nie przechodzi w stan regeneracji. Pozostaje w gotowości.
Co naprawdę wspiera powrót energii
Z perspektywy pracy klinicznej najskuteczniejsze są nie szybkie rozwiązania, lecz małe, stabilizujące kroki:
· redukcja nadmiaru oczekiwań wobec siebie,
· porządkowanie priorytetów zamiast ich mnożenia,
· odbudowywanie poczucia granic (czasowych, emocjonalnych, relacyjnych),
· praca z ciałem i regulacją układu nerwowego, a nie wyłącznie z „motywacją”,
· stopniowe odzyskiwanie wpływu – nawet w bardzo małych obszarach.
To proces, nie reset.
Zmęczenie jako informacja, nie wada
Coraz więcej osób dochodzi do momentu, w którym nie chce już „wracać do dawnej wydajności”. I to bywa moment przełomowy. Przewlekłe zmęczenie często sygnalizuje, że dotychczasowy sposób funkcjonowania przestał być możliwy – nie dlatego, że ktoś jest słabszy, ale dlatego, że organizm domaga się innego rytmu.
W pracy terapeutycznej coraz częściej nie pytamy już: „Jak wrócić do tempa?”, ale:
„Jak stworzyć życie, które nie będzie stale przeciążać układu nerwowego?”
To pytanie nie ma jednej odpowiedzi ale bywa początkiem realnej zmiany.